-Mamusiu..proszę-mała brunetka złapała kobietę za rękę.Cały czas płakała.-Mamusiu nie zostawiaj mnie tutaj...chce iść z tobą,mieliśmy iść do tatusia..mamusiu-kobieta spojrzała w przepełnione łzami oczy 7-latki i przykucnęła by bardziej przyjrzeć się płaczącemu dziecku.Lekko poprawiła włosy które przykleiły się do policzka.-Mamusiu...proszę-wyszeptała ponownie.Lecz nadal nie otrzymała odpowiedzi.Małe rączki objęły szyję kobiety przyciągając ją bliżej.
-Już czas-do pomieszczenia weszła starsza kobieta ubrana w czarną garsonkę i eleganckie spodnie.
-Przepraszam-wyszeptała mama dziewczynki po czym wypuszczając dziecko z objęć ruszyła w stronę drzwi
-Mamusiu...
Weź prawie się poryczałam :( Cudne <3
OdpowiedzUsuń